1996 - Włodi, Molesta

1996 - Włodi, Molesta

  • Year of release: 2014
  • Language: Polish
  • Duration: 4:35

Below is the lyrics of the song 1996 , artist - Włodi, Molesta with translation

Lyrics " 1996 "

Original text with translation

1996

Włodi, Molesta

Original text

Oko podbite, ledwo co widzę to co wypite uderza w tętnice

Podartą koszulkę na mokra ulicę rzucam jak szmatę - nie wiem gdzie idę

Tak było wczoraj.

Z krokiem do kolan

W 604 na tylnym siedzeniu szukałem miejsca

Musze się przespać, głos za plecami:

«Patrz na te spodnie, co on się zesrał?»

«Co, mówisz do mnie?!»

Bum bum agresja, kurczy się wszechświat

Wypadł mi walkman z niego kaseta schylam się po nią, przyjmuje kopy

Jest najważniejsza pierwsza demówka, prosto z osiedla

Jutro jak co piątek idziemy na melanż do Hybryd

Chcemy dogadać się z Voltem to żaden szczeniacki wybryk

Choć mam obitą mordę i dres Adidas equipment

Jak usłyszy nasze kawałki na moim flow przepłynę Wisłę

Dziś chcę tylko dotrzeć do domu spalić ostatnią fifkę

Nie budzić matki, jedyne Nike wyczyścić jak najszybciej

Ulice to dla mnie ruchome piaski stawiam zamki na nich

Tam zabija czas, ale ten skurwiel nie chce umrzeć za nic

Wczoraj wyszedłem bez pieniędzy i znów budzę się z kacem

Przy śniadaniu matka mówi: «Znajdź w końcu jakąś pracę!

Dorzuć się do czynszu, odłóż na zdrowotną składkę»

A moja perspektywa to mieć na melo, nowe Nike i czapkę

Świat jest fajny, choć wokół tylko szkło i beton

Chciałem zadzwonić do chłopaków, automat pożarł ostatni żeton

Nie jadę w ciemno, na stówę spontan na boisku

Kleją zwrotki co pójdą na wszystkich: z winyli i compact disców

Widzę więcej, choć dopiero zszedł młodzieńczy trądzik

Mam serce pełne buntu kiedy pieniądz wszystkim wokół rządzi

Taki mam styl: miejski bumelant z duszą hipisa

Chcę palić filisa, wrażanie opisać i cała reszta mi zwisa

Kumpel mówi: Jest lokal, freestyle na MOK

Rapowa Warszawa stanie dokoła, umiejętności pokaz

Wolni ludzie, wolny mikrofon, uwierz, wszyscy tam będą

15 lat później opowiem jak było razem na tracku z Eldo

Siadam do Hip-Hop przestępstw, kradnę sample na Molestę

Jak mój technics z danym gestem, ja na boisku zaraz będę

Szukamy wszędzie wosków i awantur na podwórku powstaje album

Siedzimy wszyscy na przedszkolu «Ej, koleżko, weź się kontroluj!»

Stawiam na jedną kartę i u Volta nagrywam w czwartek

Drzwi dla Molesty są otwarte tego chcą dzieciaki uparte

Już się zaczyna stały rytuał jestem na ławkach kefir i buła

Dwa ruchy ręką, filter, bibuła «Elo gościu, weź nie zamulaj!»

Ta niepewność jutra potrafi być nudna

Jadę do studia koło południa, zmienić ten parszywy układ

Tak mocno w to wierzę jestem klimy żołnierzem

Taki wulgarny, trochę naiwny dzisiaj na melanż uderzę

Słyszę, ktoś gwiżdże pod oknem, gdzieś podział się walkman?

Wiem co dla mnie istotne na dzień dzisiejszy: stan bezrobotny

Schodzę, Włodi na dole razem działamy w Mystic zespole

Matka mi mówi ciągle: «Matole, nie masz przyszłość, weź się za szkołę!»

Pamiętam!

Tak było wczoraj x4

Pamiętam, to było jakiś czas temu!

Song translation

Black eye, I can barely see what I drink hits the arteries

I throw my torn shirt on the wet street like a rag - I don't know where I'm going

That was yesterday.

With a step to the knees

In 604, I was looking for a place in the back seat

I need to sleep, voice behind my back:

«Look at these pants, what did he shit himself?»

«What, are you talking to me?!»

Boom boom aggression, the universe is shrinking

My walkman fell out of it, I'm bending down to get it, it takes kicks

There is the most important first demo, straight from the estate

Tomorrow, like every Friday, we are going to a party in Hybrids

We want to get along with Volt, this is no juvenile prank

Although I have a bruised face and Adidas equipment tracksuit

When he hears our pieces on my flow, I will cross the Vistula

Today I just want to get home to smoke the last pipe

Don't wake your mother, only Nike clean as soon as possible

For me, streets are quicksand, I put castles on them

There he kills time, but that motherfucker won't die for nothing

Yesterday I left without money and I wake up with a hangover again

At breakfast, the mother says: «Finally find a job!

Add to the rent, save up for the health premium»

And my perspective is to have a nice, new Nike and a cap

The world is nice, although there is only glass and concrete around

I wanted to call the guys, the machine devoured the last chip

I'm not going in the dark, for a hundred spontaneously on the pitch

They glue verses that will go to everyone: from vinyl and compact discs

I can see more, although my teenage acne has just gone down

I have a heart full of rebellion when money rules everything around

This is my style: an urban absentee with a hippie soul

I want to smoke filis, impressingly describe and everything else hangs off me

A friend says: There is a place, freestyle at MOK

Rap Warsaw will stand around, skills show

Free people, free mic, believe me, they'll all be there

15 years later, I will tell you how it was together on the track with Eldo

I sit down to Hip-Hop crimes, I steal samples on Molesta

Like my technician with a given gesture, I'll be on the field in a moment

We look everywhere for waxes and rows in the backyard, an album is being created

We are all sitting in the kindergarten «Hey, buddy, take control!»

I'm betting on one card and recording at Volt's on Thursday

The door is open for Molesta, that's what stubborn kids want

The permanent ritual is already beginning, I am on the benches with kefir and bread rolls

Two hand movements, filter, blotting paper «Hey dude, take it, don't muddy it up!»

This uncertainty of tomorrow can be boring

I'm going to the studio around noon to change this lousy arrangement

I believe that so much, I'm a climate soldier

So vulgar, a bit naive today I'm going to hit the party

I hear someone whistling under the window, the Walkman has gone somewhere?

I know what is important to me today: unemployed

I'm going down, Włodi downstairs, we work together in the Mystic team

My mother keeps telling me: «You dummy, you have no future, go to school!»

I remember!

That was yesterday x4

I remember, that was some time ago!

Other songs by the artist:

1

Upadek

Molesta • 2005

2

Klima

Molesta • 2005

3

Osiedlowe Akcje

Molesta • 2005

4

Kontroluj Sie

Molesta • 2005

5

Armagedon

Molesta • 2005

6

Outro

Molesta • 2005

7

Sztuki

Molesta • 2005

8

Xeroboy

Molesta • 2005

9

Sie Zyje

Molesta • 2005

10

28.09.97

Molesta • 2005

12

Wole Sie Nastukac

Molesta • 2005

14

Szacunek

Molesta • 2005

New texts and translations on the site:

2+ million lyrics

Songs in different languages

Translations

High-quality translations into all languages

Quick search

Find the texts you need in seconds