Drzazgi - Szczur

Drzazgi - Szczur

  • Year of release: 2011
  • Language: Polish
  • Duration: 3:41

Below is the lyrics of the song Drzazgi , artist - Szczur with translation

Lyrics " Drzazgi "

Original text with translation

Drzazgi

Szczur

Ja nie mówię szeptem gdy mówię kim byłem

Nie wiem czy przedtem, teraz mam siłę

Kiedyś ludzka krzywda była mi obca

Chłopiec poznawał świat, teraz świat pozna chłopca

To był praski szpital, o trzeciej

Trzynasty lipiec, pomyślałem: «witaj świecie»

W Argentynie właśnie kończył się Mundial

Trzy lata później był trzynasty grudnia

Matka uczyła pracować, ulica zarabiać

Ojciec wódki, jak pacierza, nigdy nie odmawiał

Wracał, siłą udowadniał, że wie lepiej

Przemyśl co czułem zdejmując T-Shirt na WF-ie

Szkolną ławkę zmieniłem na tą z podwórka

Nocą do sklepów po towar na półkach

Już wtedy wytykali siostrę palcem

Ja byłem o krok by tam wrócić w kominiarce

Z pięciu schodów wykręciłem flipa

I wtedy przez głupotę zaliczyłem przypał

Straciłem dwa lata jako szesnastolatek

Dwa razy w szpitalu żegnałem się z tym światem

Miałem twarde pięści, pękła niejedna garda

Póki ktoś nie przystawił noża do gardła

Paru kumpli wciąż szuka nadziei w wokandach

Chociaż poszli siedzieć zanim wyszedł «Skandal»

Miałem wiele dziewczyn, byłem z jedną kobietą

Żyliśmy w «tu i teraz» wierząc ślepo

Melanż, na kacu przywitałem poranek

Obok spała nago jedna z jej koleżanek

Co jest dobre, co złe, nie pytaj, nie mów

Z pękniętym sercem staję vis-à-vis gremium

Bo wiem co czuje matka, gdy patrzy na rentę

I co myślał ojciec, gdy na szyję wkładał pętlę

Te wersy piszę jako Włodi, chociaż dostałem Paweł

Na pasku wokół nogi datę, nazwisko, wagę

Ojciec najpierw opił, potem olał sprawę

Ulica go zastąpi, zdepcze białą flagę

Kumpel z podwórka, scyzoryk, dwa nacięcia

Braterka krwi, którą do dzisiaj pamiętam

Upadek z drzewa, pęknięta nerka

Bezradność, kiedy schodził mi na rękach

Zespół i dready miałem w ósmej klasie

Zabawne, już wtedy byłem Pariasem

Oprócz muzyki srałem na wszystko

«No future» krzyczałem jak Sex Pistols

Czas gdy z nienawiścią chodziłem pod rękę

Oprócz mnie samego nikt nie wierzył we mnie

Lałem w pysk jak «Zły» Tyrmanda

Los mnie rozliczył jak miasto za mandat

Kilka kobiet kochałem, szybko, naiwnie

Testowałem substancje psychoaktywne

Ostro zrobiony, pochylony nad kiblem

Usłyszałem od matki «w serce wbijasz mi igłę»

Uwierz, wiem jak się czuje zdrajca, na skutek

Syndromu samca, który myślał fiutem

Myślał, jeśli myśleć można

Gdy koks i gouda zakłócają ci obraz

Nie było głosu z nieba, ani błyskawic

Aniołów, góry czy kamiennych tablic

Tylko 114 rozdziałów księgi

Uniwersalnej prawdy, którą świat tępi

Nie jestem święty, sam się rozliczam

To co złe, niechciane, wciąż mnie spotyka

Mam drzazgi w duszy, biorę to na klatę

Wyciągam rękę na zgodę, zgodę ze światem

Other songs by the artist:

1

Duchowa wolność

Polska Wersja, Szczur • 2015

2

Kontrasty

Szczur, DJ Kebs • 2011

3

Zostawiam

Szczur • 2011

4

Stąd Do Wieczności

Szczur • 2011

5

W Sekundę

Szczur • 2011

New texts and translations on the site:

2+ million lyrics

Songs in different languages

Translations

High-quality translations into all languages

Quick search

Find the texts you need in seconds