Coś za coś - Graba

Coś za coś - Graba

  • Year of release: 2012
  • Language: Polish
  • Duration: 2:09

Below is the lyrics of the song Coś za coś , artist - Graba with translation

Lyrics " Coś za coś "

Original text with translation

Coś za coś

Graba

Za małolata, wszystko było kolorowe

Nie było tych zmartwień, co teraz psują głowę

Jedyne co wciąż nie dawało mi spokoju, dzień po dniu

To myśl o bogatej karierze, i sportowym życiu

Od rana do wieczora, zielona murawa

A w zasadzie gra przy bloku, i mina wrednego sąsiada

Nie było gdzie biegać, o orlikach marzyliśmy

Beton przy trzepaku, tam za piłką ganialiśmy

Czas pozwalał zawsze, nie było obowiązków

Posiniaczone nogi, od kornelowych kołków

Turnieje osiedlowe i na wszystko wyjebane

Mundial 98 no i wkręt na braziliane

Trawniki przeorane, okna powybijane

Zrobiliśmy z podwórka, osiedlową Maracanę

Kostki poskręcane, rekordy nabijane

Tak wtedy zaczynał się, każdy normalny poranek

Coś za coś chłopaku, zdecyduj sam za siebie

Jak se pościelisz tak żyjesz, nikt nie wybierze za Ciebie

Sport to seria wyrzeczeń, które mają swoją wagę

To właśnie sport może ci pomóc, byś nie musiał walczyć z prawem

Sport jest drogowskazem, dla kumatych wyznacznikiem

Poświęcenie nie musi oznaczać, bycia niewolnikiem

Sport może wam pomóc, ustawić wasze życie

Jak się uda to za psi grosz, zapierdalać nie musicie

Gdy wiek już mi pozwalał, przyszedł czas na pierwszy klub

Uznali że mam talent, trafiłem do starszych grup

I tak z roku na rok, aż doszedłem do juniora

Czas już pomyśleć poważnie, zmienić otoczenie pora

Wylądowałem w Płocku, nabyć prawdziwego szlifu

Nie byłem tam przypadkiem, bo wybierali z pośród kilku

Przez kolejne 2 lata, poznałem wszystko od podszewki

Cel jeden iść do przodu, nie gasić sportowej manewki

W końcu debiut w seniorach, i kolejne lata grania

Marzenia by być w drużynie co jest nie do pokonania

Jednak wiesz jak jest w Polsce? Nie zawsze jak by się chciało

Ciągłe problemy w klubach, do wszystkie zniechęcały

Do tego zdrowie się sypało, coś co chwile bolało

Imprezy i koledzy, do swych pokus zachęcali

Zawsze przyjdzie taki moment, że będziesz musiał wybierać

Albo ćpanie pod blokiem, albo sportowa kariera

Coś za coś chłopaku, zdecyduj sam za siebie

Jak se pościelisz tak żyjesz, nikt nie wybierze za Ciebie

Sport to seria wyrzeczeń, które mają swoją wagę

To właśnie sport może ci pomóc, byś nie musiał walczyć z prawem

Sport jest drogowskazem, dla kumatych wyznacznikiem

Poświęcenie nie musi oznaczać, bycia niewolnikiem

Sport może wam pomóc, ustawić wasze życie

Jak się uda to za psi grosz, zapierdalać nie musicie

Mogłem zostać sportowcem, lecz zrezygnowałem z tego

Pochłonął mnie niestety, rym życia ulicznego

Stara zajawka na RAP, czas na jej realizację

Jeszcze futbol w głowie siedział, tworzyłem swą własną narrację

Stare teksty poszły w kosz, czas się wziąć za to poważnie

Trzeba było ruszyć głową, uruchomić wyobraźnię

To wszystko na poważnie, zacząłem wtedy traktować

Przeżycia z dzieciństwa, to był impuls by rapować

Sport mnie nigdy nie opuścił, ja też się z nim się nie rozstałem

Nie mogłem żyć bez niego, i na boks się zapisałem

Nowa dyscyplina, i nowe przyzwyczajenia

Smak wysiłku fizycznego, co jest nie do zastąpienia

To czas wszystko zmienia, i ja dziś o tym rapuję

Każdy kto pokochał sport, już z niego nie zrezygnuje

Bo ciężko jest odejść od sportu, i zapomnieć o nim

Mówi wam to chłopak, co swą karierę spierdolił

Coś za coś chłopaku, zdecyduj sam za siebie

Jak se pościelisz tak żyjesz, nikt nie wybierze za Ciebie

Sport to seria wyrzeczeń, które mają swoją wagę

To właśnie sport może ci pomóc, byś nie musiał walczyć z prawem

Sport jest drogowskazem, dla kumatych wyznacznikiem

Poświęcenie nie musi oznaczać, bycia niewolnikiem

Sport może wam pomóc, ustawić wasze życie

Jak się uda to za psi grosz, zapierdalać nie musicie

New texts and translations on the site:

2+ million lyrics

Songs in different languages

Translations

High-quality translations into all languages

Quick search

Find the texts you need in seconds